Ogrody po japońsku
Trwa moda na orient w ogrodnictwie, szczególnie na japońskie kompozycje. Ich główną cechą jest jak największe podobieństwo do naturalnych krajobrazów, zawierających głazy, żwir, wodę. Jeśli chcemy mieć ogród w mieście na wzór orientalny, musimy tylko zapoznać się z kilkoma zasadami. Pierwsza i podstawowa jest taka, by to wszystko było jak najbardziej naturalne, sprawiało wrażenie ułożonego nie przez nasze dłonie, ale powstałe w wyniku naturalnych procesów – ta wytyczna określa kierunek praktycznie wszystkich prac ogrodowych jakie musimy wykonać, by w naszym ogrodzie zagościła orientalna tradycja. Reszta jest tylko pochodną tej zasady. Harmonia i spokój to tematy przewodnie, które powinny definiować wszystkie ogrody. Wszystko jest starannie dobrane, tak by nie zaburzyć równowagi, zazwyczaj jedynym kolorowym akcentem są barwy kwitnących krzewów. Powyginane drzewa, przypominające bonsai, głównie sosny i inne iglaki, to kolejny charakterystyczny punkt, tak samo jak… brak trawnika. Zamiast tego mamy żwir lub dywanik z ogrodowych roślin okrywowych (zwłaszcza niskie trawy ozdobne, macierzanka, mech, karmnik). Jak wszystko to wszystko, tak również głazy i kamienie układamy tak, by sprawiały wrażenie nie tkniętych ludzką ręką. Mchy i porosty są… bardzo wskazane! Pagody, latarenki, bambusowe źródełka czy wodne oczka, to kolejne elementy japońskiego stylu. Często pojawiają się też tak zwane suche strumienie i oczka, wysypane żwirem i ozdobione głazami, symbolizujące fale, nurty, wyspy... Drobny żwir czy kamienie układa się różne wzory co sprawia, że utrzymywanie takiego ogrodu ociera się o sztukę i medytację. I dobrze! Tych ostatnich nigdy za wiele, ich wpływ na nasze zdrowie jest nie do ocenienia. |
|
Adres www: http://www.obi.pl |
|

